Z rozmyślań wyrwało mnie uderzenie. Jakiś chłopak mnie potrącił mnie i najzwyczajniej w świecie poszedł dalej.
-Ty weź uważaj jak chodzisz-powiedziałam.
-Sama uważaj-chłopak zmierzył wzrokiem mój strój.-Dziwaczka-dodał pod nosem.
-Pff, i kto to mówi-warknęłam.
-Ja przynajmniej mam przyjaciół, nie to co niektórzy-obrzucił mnie jadowitym spojrzeniem.
-Taa, jestem tu od dwóch godzin i już mam od chuja przyjaciół...
-Wiesz, dwie godziny to dość sporo czasu. Ja w tym czasie zdążyłbym poznać pół szkoły.
-To idź poznawać i przestań mnie wkurwiać-westchnęłam poirytowana.
-Ej no dobra, weź się tak nie unoś. Jestem Harry, a ty?
-Magda-odpowiedziałam i uścisnęłam podaną mi dłoń.
-Chyba nie Angielka?
-Polka-odpowiedziałam krótko.
-Aha... Starzy cię tu ujebali?
-A jest jakaś inna możliwość?
-Za co?
-Za to samo, za co ty nazwałeś mnie dziwaczką.
-Czekaj. Za to, jak się ubierasz?-Gdy przytaknęłam, dodał:
-Ale są zryci...
-Harry, nazwanie moich starych "zrytymi" to o wiele za mało....
-Cóż, takie życie..-rzucił Harry i odszedł.
Godzinę później, oczami Harry'ego
Stałem z chłopakami za szkołą i jarałem. Nagle zobaczyłem że niedaleko siedzi Magda. Gryzmoliła coś na kawałku papieru.
-Ty, chłopaki, mamy nówkę!-zarechotał Malik.
-Noom-odpowiedziałem obojętnie.-Gadałem z nią.
-Taaa, na pewno.
Zayn schylił się i podniósł z ziemi kamyk. Zamachnął się i rzucił. Trafiło Magdę idealnie w tył głowy.
-PIERDOL SIĘ!-krzyknęła, pokazując mu środkowy palec.
-Uuuu, groźna....-zaśmiał się Liam.
-Pojebało cię?-zapytałem Zayna.-Weź z nią nie zadzieraj, jest zbuntowana do reszty...
-A co mnie to?
-Ja cię tylko ostrzegam. Ej Lou, masz szlugi?
-Mhm-powiedział i podał mi paczkę. Zobaczyłem że Magda zerka w naszą stronę. Przywołałem ją gestem ręki.
-Ty, co ty robisz?-zapytał Zayn.
-Nie widać?-odpowiedziałem.-Chcę, żebyście się z nią zapoznali. I przestali gadać.
Magda się nie ruszyła. Poszedłem do niej i puknąłem ją w ramię.
-Cześć-rzuciła i wróciła do rysunku. Zajrzałem jej przez ramię.
-Nieźle-powiedziałem z uznaniem. Serio, laska ma talent.
-Dzięki. Chciałeś coś?
-Chodź do nas-pokazałem na chłopaków.
-Do tego gościa, który rzucał we mnie kamieniami? Dziękuję, nie skorzystam.
-A chcesz zajarać?
-Nom...nie mam czym....
-To chodź, podzielimy się.-Zobaczyłem, że nadal się waha.-Chooooodź, przecież cię nie zjemy.
-Ugh...no dobra-poddała się.
Wstałem i wyciągnąłem do niej rękę. Wstała i schowała kartkę do torby, po czym podeszliśmy do chłopaków.
Przepraszamy, taki do kitu :)
-Ty, chłopaki, mamy nówkę!-zarechotał Malik.
-Noom-odpowiedziałem obojętnie.-Gadałem z nią.
-Taaa, na pewno.
Zayn schylił się i podniósł z ziemi kamyk. Zamachnął się i rzucił. Trafiło Magdę idealnie w tył głowy.
-PIERDOL SIĘ!-krzyknęła, pokazując mu środkowy palec.
-Uuuu, groźna....-zaśmiał się Liam.
-Pojebało cię?-zapytałem Zayna.-Weź z nią nie zadzieraj, jest zbuntowana do reszty...
-A co mnie to?
-Ja cię tylko ostrzegam. Ej Lou, masz szlugi?
-Mhm-powiedział i podał mi paczkę. Zobaczyłem że Magda zerka w naszą stronę. Przywołałem ją gestem ręki.
-Ty, co ty robisz?-zapytał Zayn.
-Nie widać?-odpowiedziałem.-Chcę, żebyście się z nią zapoznali. I przestali gadać.
Magda się nie ruszyła. Poszedłem do niej i puknąłem ją w ramię.
-Cześć-rzuciła i wróciła do rysunku. Zajrzałem jej przez ramię.
-Nieźle-powiedziałem z uznaniem. Serio, laska ma talent.
-Dzięki. Chciałeś coś?
-Chodź do nas-pokazałem na chłopaków.
-Do tego gościa, który rzucał we mnie kamieniami? Dziękuję, nie skorzystam.
-A chcesz zajarać?
-Nom...nie mam czym....
-To chodź, podzielimy się.-Zobaczyłem, że nadal się waha.-Chooooodź, przecież cię nie zjemy.
-Ugh...no dobra-poddała się.
Wstałem i wyciągnąłem do niej rękę. Wstała i schowała kartkę do torby, po czym podeszliśmy do chłopaków.
Przepraszamy, taki do kitu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz